czwartek, 15 sierpnia 2013

My first repaint - Pocahontas


Witajcie kochani!
Dzisiaj wstałem wyjątkowo wcześnie i postanowiłem odpicować moją Pocahontas. Dla niektórych może to być zbrodnia ponieważ rzadkno się zdarza dorwać te lalki w dobrym stanie. Ta wersja Pocahontas trafiła do mnie z Allegro. Gdy już dotarła to miałem ręce pełne roboty. Była strasznie brudna i zanim doprowadziłem ją i jej włosy do ładu minęło kilka godzin. Zapamiętałem ją zupełnie inaczej z dzieciństwa. Na żywo nie wyglądała tak pięknie jak moje wyobrażenie o niej.  W tym samym czasie przyjaciele postanowili mi sprawić niespodziankę i dostałem kolejną Pocahontas! Była to lalka, która należała wcześniej do mojej koleżanki i zdecydowała z resztą ekipy przegrzebać cały strych i ją odnaleźć:D
Tak w mojej kolekcji znalazły się 2 Pocahontas a jedna z nich poszła pod nóż...:D
W tym miejscu dziękuję wszystkim za zaangażowanie i oczywiście Dorotce, która bardzo dbała o swoje lalki:*

Po okropnie długim wstępie zapraszam do obejrzenia moich poczynań:

Na początek zmyłem stary makijaż zmywaczem do paznokci i muszę przyznać, że to strasznie ciężko idzie.

Kolejnym krokiem było malowanie kredkami akwarelowymi makijażu i ust. Oczy i brwi pomalowałem farbę akrylową. Na koniec jak już wszystko wyschło pomalowałem oczy i usta lakierem bezbarwnym (do paznokci). 
Zauważyłem, że brwi mi schodzą ( lalce ;P ) bo nie były niczym zabezpieczone...

Przy pierwszej próbie ( fotka na samym dole - koszmarek ) utrwalałem fiksatywą w sprayu (matowa) do farb akrylowych aby utrwalić malunek ale twarz się klei... To nie wygląda zbyt dobrze.
Jeżeli macie inne sposoby to proszę o rady w komentarzach.
Troszkę mi to topornie wychodzi ale zawsze można przemalować jeszcze raz;)

Buziaki 
Charli













Moja pierwsza próba wyglądała tak...! KOSZMAREK ;)


7 komentarzy:

  1. Hej, jak na pierwszy repaint to nie jest źle :D Mi się bardzo podoba ;) z tego co się orientuje dziewczyny używają MR. SUPER CLEAR do zabezpieczania malunków ;) ale może jakiś ekspert się wypowie bo ja to nie bardzo :D Tak czy siak, repaint bardzo pozytywny! Pocahontas to moja ulubiona postać i sama mam 3 lalki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na 1szy repaint, jest naprawdę dobrze- wierz mi wiem co mówię! Tak a propo to "Myscenka" też nie najgorsza.
    Do akwarelek możesz użyć lakieru do włosów, ale uważaj bo przy większej ilości warstw twarz lalki może się błyszczeć. Polecam najtańszy i zarazem najlepszy wg. mnie - różowy lakier (duży lub mały), pisze na nim coś w stylu "Professional"; made in England- powinieneś go dostać w większości kiosków i sklepów kosmetycznych. Testowałam już kilka lakierów i jedynie ten nadawał ładny pół satynowy połysk, bez efektu koszmarnie błyszczącej twarzy. Ponadto makeup utrwalony lakierem możesz zawsze ponownie zmyć, nie wiem jak jest w przypadku MSC, ale on jest toksyczny i trzeba używać maski gdy się nim 'operuje'.
    P.S.Jak chcesz zobaczyć repainty w wersji akwarela + lakier to zapraszam na mój blog- wszystkie moje lalki mają makeup robiony w ten sposób. Pozdrawiam
    http://besu-design.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej... :) chyba sobie nie daruję i zdobędę lalkę Pocahontas. To moja ulubiona najulubieńsza postać z dzieciństwa - wariatka gadająca z drzewami. Uwielbiam ją :D
    Twoja wersja tej lalki obudziła we mnie małą dziewczynkę i wszystkie wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo udana przemiana :-) Brawo !

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na pierwszy repaint to wyszło Ci świetnie :) Baaardzo mi się jej usta podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Yo tengo una Pocahontas, y no me animaria a hacerle algo, pero la tuya se ve muy bien, muy enigmatica y bella. Hasta pronto.:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Charli, ty po prostu jestes skromny facet. Wyszlo swietnie ! jak na pierwszy raz, mojego pierwszego razu nie widziales, na bardzo ladnej barbie... jak ja teraz biore do reki to nic tylko sie smiac (jej raczej nie do smiechu). Do utrwalania uzywam mr super clear flat (matowy) jest drogi (srednio 60 zł za opakowanie). Ale warto, nie pozostawia sladu (jesli sie nie przedobrzy). Sprobowalbys FR wytrzec z makijazu , ja wczoraj sie za to zabralam i godzine wycieralam makijaz, niestety caly nie zszedł, wiec trzeba troche zostac przy pierwotnym ksztalcie oka. Jakbys mial jakies pytania to smialo pisz. pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń