środa, 5 grudnia 2018

Ha, Haa, Haa, Haaaa....!!!!



Hello, beloved!

First of all, I warn you that it will be scary;) 
Secondly, I already feel the breaths on the back of all those collectors for whom the Barbie doll is sacred. I can not forget about all the mothers and fathers who hate me for destroying the toy and for the heart attack of their children :-D

Well... ;-)

I have wanted to do this for a long time. Why have I waited so long? Maybe I did not believe that I would be able to paint the doll's face on such a small scale. The fact is that with this type of painting imperfections are simply a plus. I suspect that if I had to do something else, I might have a problem. I admire everyone who paints and they do it professionally. If you were wondering, I sewed the clothes myself.

I hope you like it

Your Charlie :-*

..........................................................................................................
 
Witajcie Kochani!

Na wstępie już uprzedzam że będzie strasznie ;)
Po drugie czuję już oddechy na karku wszystkich tych kolekcjonerów dla których Barbie to świętość. Nie mogę też zapomnieć o wszystkich matkach i ojcach, którzy mnie nienawidzą za to, że zniszczyłem zabawkę i przyprawiam o zawał ich dzieci :D
Mówi się trudno;-P

Już dawno chodziło mi po głowie zrobienie właśnie takiej sesji. Czemu tak długo zwlekałem? Może nie wierzyłem, że będę umiał w tak małej skali pomalować twarz lalki. Fakt jest taki, że przy tego typie malunku niedoskonałości są wręcz plusem. Podejrzewam, że gdybym miał zrobić coś innego mógłbym mieć problem. Chylę czoła tym wszystkim, którzy malują i robią to profesjonalnie. Gdybyście się zastanawiali to stroje też sam uszyłem i pomalowałem.

Mam nadzieję, że się Wam spodoba i życzę przyjemnych wrażeń z oglądania o ile słowo "przyjemne" jest odpowiednie w tym przypadku ;-)

Wasz Charlie :-*






























6 komentarzy:

  1. Bomba! Tylko ta...eee...słoneczna pogoda nie pasuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta sesja podobała mi się jak żadna inna, z powodzeniem mogła by być inspiracją do jakiegoś filmu! Te makijaże mają coś takiego w sobie ... gdybym tylko pracowała w scenografii, to użyłabym ich jako plakatów na ścianach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem co tu ma niby być strasznego w tej sesji??? Ja tak wyglądam rano bez make-up.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem zachwycona, ale się boję. Takie piękne kolory i cudna sceneria, a się boję - to chyba dobrze, znaczy efekt emocjonalny osiągnięty, działasz poprzez swoje prace. Czy ja już mówiłam, że masz świetne wyczucie tego, gdzie i jakie fotki pstryknąć? ukłon.

    OdpowiedzUsuń