czwartek, 7 lipca 2016

Vacation


Witajcie Kochani!

Może jeszcze nie zabrałem się za nowa sesję ale znalazłem na moim kompie niepublikowane zdjęcia z Łeby! To był piękny tydzień...ech... Teraz siedzę w betonowej dżungli ale mam co robić;) Nowa chata wciąż wymaga pracy. Wracając do zdjęć! Prezentuję wyjątkowo leniwe i kapryśne panny, które nic nie robią tylko leżą na plaży. 
To miały być moje wakacje a się nałaziłem z tymi kukłami po wydmach:P

Oglądajcie , komentujcie i kto nie pojechał na wakacje niech zobaczy trochę "plastikowego" słońca w mim wydaniu:D

Buziaki:*
Wasz Charlie!


























KULISY:


21 komentarzy:

  1. Ta sesja tylko potwierdza moją teorię... od jakiegoś czasu, wszyscy jak jeden, rzucili się na ciałka made to move, gdy fashionistkowe ciałko jest o milion razy bardziej efektowne na zdjęciach, linia ciałka jest delikatna, laleczki są smukłe, bardzo kobiece, natomiast na nowych ciałkach wyglądają jak robocopy. Zdjęcia jak zwykle z klimacikiem, piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to masz bardzo poważny problem Marcinie. I chyba nie za często widujesz żywe kobiety. Ja mając niedowagę mam figurę podobną do nowej barbie. Jeśli jestem robocopem, to chyba nie chcę wiedzieć co sadzisz o kobietach w normie wagowej i większych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze, to nie mam absolutnie żadnego problemu! Po drugie: norma wagowa to przedział miej więcej 10 kilogramów, nie wmówisz mi, że dwie osoby o tym samy wzroście, ważące obie w normie, ale z różnicą niemal 10 kilogramów, będą równie atrakcyjne. No nie i już. Zawsze rozchodzi się o proporcje, nawet ktoś z niedowagą może wcale nie wyglądać na osobę szczupłą, bo np. cały tłuszcz ma zmagazynowany w biodrach, a np. zero biustu i wystające żebra. Najbardziej mnie rozbawiło, stwierdzenie, że "masz figurę podobną do nowej Barbie"... nie schlebiaj sobie aż tak moja droga, bo podejrzewam, że gdybym porównał twoje zdjęcia figury z figurą Barbie... no cóż... chyba jednak znalazłbym różnice. Aczkolwiek, jeśli to prawda, to tylko pozazdrościć tak długich nóg i pięknego wcięcia w talii. Mówiąc robocop, miałem na myśli te bezkształtne i koszmarne łączenia, a także nowe barki, lalki straciły ładną linię, a zyskały toporny look. Ale co się komu podoba. A teraz tak serio - 10 lat pracowałem z dziewczynami, które były mega wyselekcjonowane, bo były modelkami i rzadko, która miała poprawną figurę, poza tym większość "zwykłych dziewczyn" ma nadwagę, nie wiem jakie są twoje standardy, ale kiedy ja idę ulicą, większość ma te 3 do 5 kilo za dużo (i mówię tu o młodych dziewczynach). Tłumaczenie, że "zdrowo wygląda", można sobie włożyć (nie powiem gdzie) i jest zazwyczaj zwykłym lenistwem i oszukiwaniem samego siebie. Grube nigdy nie będzie piękne i puste hasła w stylu: "kochajmy siebie bez względu na kształty" są idiotyczne. Zresztą co ja ci będę tłumaczył coś tak oczywistego. A na koniec, ja nie mam żadnego problemu z osobami otyłymi, czy z nadwagą, mało tego, w codziennym życiu nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia, ale to nie oznacza, że jestem ślepy i, że raptem będę mówić, że białe jest czarne. Sam nie należę do chudych osób i powinienem zgubić z 4/5 kilo, ale jestem leniwy jak cholera i lubię dobrze zjeść. Przy wzroście 175 cm ważę 65 kg, więc jak widzisz dość dużo, a niestety nie mam sylwetki umięśnionej, a raczej "smukłą". I mam również świadomość, że jestem niskiego wzrostu i do modela brakuje mi kawał i jeszcze trochę, ale świadomość to jedno, a oszukiwanie się to drugie. A następnym razem nie atakuj mnie i nie wmawiaj mi, że mam jakiś problem, gdy go nie mam.

      Usuń
    2. Owszem, znalazłbyś różnice, dlatego użyłam określenia "podobną", a nie "taką samą". Napisałam też "kobiety w normie wagowej", a nie przeciętne. A to nie do końca idzie w parze. I nie uważam, że kobieta o posturze orki wygląda pięknie i zdrowo. Zresztą sobie tego tłumaczyć nie muszę, bo orką nie jestem (wbrew mojej strasznej i niesmukłej figurze odbiegającej od BB 1998). Ale gratuluję ci, że uważasz, że grube osoby nie mogą kochać same siebie. No bo kochać można się tylko za duże cycki i płaski brzuszek, nie? Co tam talenty, czyny czy chociażby twarz.
      Ach, no i nie mogę nie dołączyć się do festiwalu chwalenia się wagą i wzrostem. 49kg przy 167cm pozdrawia c:

      Usuń
    3. ...nadal nie wiem o co ci biega? Doczepiasz się do tego co ja uważam i chcesz mnie na siłę przekonać, że ty masz racje? Hahaha Powodzenia. A mnie moja droga wisi czy ty jesteś kula, nitka czy trójkąt, kochaj siebie i się ode mnie odfikaj. Sztuczne robienie problemu tam gdzie go nie ma. Kończę z tobą ta dyskusję, bo mi lata co ty uważasz.

      Usuń
    4. Łoł, łoł, łoł... Spokojnie moi mili;) Chyba muszę rozstrzygnąć ten problem... Oboje jesteście piękni i cudowni!
      Buziaki:****

      Usuń
    5. (może i piękni i cudowni - ale za lekcy ;P )

      Usuń
  3. Świetne te fotki. Szczególnie podoba mi się fotka, na której widać panny opalające się na leżaczkach i bezkres pięknego, puszystego piasku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię to zdjęcie:) Dziękuję i cieszę się, że Ci się podobają nowe fotki:)
      Charlie:*

      Usuń
  4. Zdjęcia są rewelacyjne i zasługują na spory komentarz, ale napiszę tylko, że są Piękne!

    Albo nie! Podoba mi się na nich wszystko: pełne życia, roześmiane dziewczyny, ich rozwiane przez wiatr włosy, cień padający na białą plażę, ślady stóp na piasku, fale spryskujące ich ciała i radość z trwających wakacji :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Bardzo malowniczy komentarz:D!. Aż sam jeszcze raz spojrzałem na zdjęcia. Jeszcze raz wielkie dzieki:*

      Usuń
  5. Śliczne zdjęcia! Za tydzień też będę biegać po plaży, szkoda tylko, że moje lalki nie mają takich fajnych plażowych ciuszków ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ciuchy to nie wszystko. Najważniejsze żeby się dziewczyny dobrze bawiły i Ty oczywiście :)

      Usuń
  6. Świetna sesja, Barbie wcale nie wyglądają na rozkapryszone, tylko na bardzo zadowolone z wypoczynku, więc albo nie są aż takie złe, albo nadskakiwałeś im wyjątkowo skutecznie. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaje się bez bicia! Przekupiły mnie obietnicą pracy w Mattel ale wciąż nikt nie dzwoni...;P Chyba muszę z nimi porozmawiać!

      Usuń
  7. DZIĘKI za plastikowe słońce!
    tego wypalającego zawsze się
    obawiałam - a że kolejny rok
    siedzę w mieście - chętnie swe
    oczy napasłam cudowną sesją!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Cieszę się, że sprawiłem odrobine radości :)

      Usuń
  8. Przepiękne zdjęcia, aż zatęskniłam za morzem i pożałowałam, że w tym roku nie wzięłam ze sobą żadnej lalki. Niestety mój spontaniczny wypad był bardzo krótki. Mam nadzieję, że chociaż Tobie udało się należycie wypocząć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja nigdzie w Tym roku nie byłem ale za rok planuje prawdziwe wakacje:) Nowe miejsca, nowe zdjęcia...
      Pozdrawiam ciepło:*
      Charlie

      Usuń